niedziela, 16 grudnia 2007

Iker Casillas

Iker Casillas Fernández urodzony jako pierwsze dziecko José Luisa Casillasa, z zawodu nauczyciela, piłkarza-amatora i Marii Carmen Fernández, nauczycielki w szkole średniej, dziś gospodyni domowej. Ma młodszego brata Unaia.

Casillas od zawsze uwielbiał grać w piłkę, więc José Luis Casillas zapisał dziewięcioletniego syna na treningi w Realu Madryt. Tam zrobiono z niego bramkarza, a Iker szybko został najlepszym na tej pozycji w swojej grupie wiekowej. Uznano go za jednego z najbardziej utalentowanych bramkarzy w Hiszpanii i powołano do juniorskiej reprezentacji Hiszpanii.

W 1997 roku z reprezentacją U-16 zdobył mistrzostwo Europy, a 3 lata później – mistrzostwo świata w kategorii U-20 podczas mistrzostw w Nigerii, gdzie wysławił się między innymi obroną rzutu karnego w meczu z Austrią.

W tym czasie robił już karierę w drużynie klubowej – w promocji do coraz wyższych drużyn "przeskoczył" zepół C, w Real Madryt Castilla zagrał tylko 4 mecze, po których powołano go do pierwszej drużyny, w której zadebiutował 12 września 1999 roku meczem przeciw Athletic Bilbao, gdyż kontuzjowany był Bodo Illgner. Spotkanie zakończyło się remisem 2:2. Jeszcze w tym samym sezonie został powołany do reprezentacji Hiszpanii na Mistrzostwa Europy 2000.

Następnie wygrał z Realem Maryt ligę hiszpańską w sezonie 2000/2001 i Puchar Mistrzów 2002, po czym ponowanie powłano go do reprezentacji na Mistrzostwa Świata 2002 w Korei Południowej i Japonii. Początkowo miał tam być zastępcą Santiago Cañizaresa, ale gdy ten odniósł przypadkową kontuzję uniemożliwiającą mu występ, Casillas został pierwszym bramkarzem. Zaliczył dobry występ w 1/8 finału w meczu przeciw Irlandii, gdzie ponownie popisał się obroną rzutów karnych , podobno ma najszybszą reakcję na świecie.

17 maja 2005 Casillas podpisał nowy kontrakt, który łączy go z "Królewskimi" do 2011 roku i za każdy rok zapewnia zarobki w wysokości około 5 milionów euro.

W pierwszej drużynie Realu Madryt zaliczył 235 meczów (stan na koniec sezonu 2005/2006).

Brak komentarzy: